środa, 7 listopada 2007

Ewelina i Czesław

Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic. Patrzy, a tu przyrodzenie beżowego koloru nabrało.
- Ewelina, kurwa, chodź no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz,wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie,obiad, kolacja. I tak w kółko, i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć...
- Ooo... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać!!!

Brak komentarzy: