Spotyka się trzech pedziów i zaczynają rozmawiać o wymarzonej dyscyplinie sportowej.
- Ja marzę o zapasach - mówi pierwszy - ci mężczyźni w skąpych i obcisłych strojach, cały czas są w uścisku. Ach, to coś dla mnie!
- Dla mnie wymarzony sport to pływanie - stwierdza drugi - wygoleni, muskularni młodzieńcy i jak zachęcająco wypinają sie podczas startu...
- Piłka nożna, to jest coś - mówi trzeci.
Pozostali spoglądają na niego z olbrzymim zdziwieniem, ale ten kontynuuje:
- Wyobraźcie sobie finał mistrzostw świata, sto tysięcy kibiców na trybunach, do końcowego gwizdka kilka chwil, przegrywamy 0:1, piłka trafia do mnie. Wbiegam na pole karne ogrywając obrońców, przechodzę bramkarza i ...
Nie trafiam do pustej bramki!
Niewiarygodny ryk kibiców i wszyscy zgodnie krzyczą: CHUJ CI W DUPĘ!!!
A ja, kładę sie na murawie i marzę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz