wtorek, 6 listopada 2007

Sport

Spotyka się trzech pedziów i zaczynają rozmawiać o wymarzonej dyscyplinie sportowej.

- Ja marzę o zapasach - mówi pierwszy - ci mężczyźni w skąpych i obcisłych strojach, cały czas są w uścisku. Ach, to coś dla mnie!

- Dla mnie wymarzony sport to pływanie - stwierdza drugi - wygoleni, muskularni młodzieńcy i jak zachęcająco wypinają sie podczas startu...

- Piłka nożna, to jest coś - mówi trzeci.

Pozostali spoglądają na niego z olbrzymim zdziwieniem, ale ten kontynuuje:

- Wyobraźcie sobie finał mistrzostw świata, sto tysięcy kibiców na trybunach, do końcowego gwizdka kilka chwil, przegrywamy 0:1, piłka trafia do mnie. Wbiegam na pole karne ogrywając obrońców, przechodzę bramkarza i ...

Nie trafiam do pustej bramki!

Niewiarygodny ryk kibiców i wszyscy zgodnie krzyczą: CHUJ CI W DUPĘ!!!

A ja, kładę sie na murawie i marzę...

Brak komentarzy: